Niedawne wydarzenia z Aquaparku w Redzie pokazują bezwzględną prawdę o trzymaniu zwierząt w niewoli. Zamknięte w sztucznym zbiorniku żarłacze rafowe czarnopłetwe (łac.Carcharhinus melanopterus), sprowadzone z odległej Sri Lanki, straciły życie przez ludzki błąd. Śmierć poniosły także inne ryby sprowadzone z basenu Oceanu Indyjskiego i Spokojnego, więzione w oceanarium.

Przypadkowe zmieszanie kwasu siarkowego z podchlorynem sodu doprowadziło do uwolnienia chloru i skażenia oceanarium.

To dobitny dowód na to, że sztuczne ekosystemy są tykającą bombą. Życie tych drapieżników zależało wyłącznie od sprawności filtrów i ludzkiej bezbłędności. W komercyjnych obiektach zwierzęta są jedynie towarem mającym napędzać zyski z biletów.

Dopełnieniem tej tragedii była kuriozalna próba ratowania wizerunku przez park, który rano po katastrofie opublikował w mediach społecznościowych wpis o treści: „Nasze rekiny są na wakacjach”. Zamiast głębokiej refleksji, publiczność została nakarmiona marketingowym kłamstwem. Oceanaria i aquaparki nie służą edukacji ani ochronie przyrody – służą wyłącznie biznesowi.

Miejsce rekinów jest w oceanach, a nie w betonowych zbiornikach pod zjeżdżalniami. Jako polski oddział Fundacji Paula Watsona mówimy jasno: czas zakończyć erę więzienia morskich stworzeń dla ludzkiej uciechy. Nie wspieraj miejsc, które traktują żywe istoty jak cyrkowe rekwizyty.

Fot. Charles J. Sharp / Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0